wtorek, 28 sierpnia 2012

ONE DAY BABY WE'LL BE OLD

Długo mnie nie było, a to za sprawą naprawdę zalatanych wakacji. Festiwale, festiwale, koncerty - tak właśnie mogę podsumować swoje tegoroczne wakacje. Za tydzień zamiast leżeć na najwygodniejszym łóżku na świecie, będę siedzieć w szkolnej ławce. Teraz jedynie mogę powspominać Open'era, ImpactFest i Coke Live. To były bardzo udane wakacje.

I was absent for a while because of my hectic holidays. Festivals, festivals, concerts - that's how I can sum up this year's summer. In a week, instead of laying in the most comfortable bed ever, I'll be sitting in school. Now I can only memorize Open'er, ImpactFest and Coke Live. It had been really good time.

Czego słucham/ What I'm listening to: http://www.youtube.com/?gl=PL&hl=pl

A w wolnych chwilach czytam. Ostatnio przeczytane:

Zastanawiałam się nad robieniem krótkich recenzji połączonych z opinią o czytanych przeze mnie książkach. Co o tym myślicie?
Tymczasem - druga książka Wiśniewskiego, jaką przeczytałam, kolejna, która czytała mi się lekko, dawała chwile zadumy. Pierwszą była S@motność w sieci. Myślę, że ma wielu swoich fanów, jak i osób, którym niespecjalnie przypadła do gustu. Podobnie tutaj, dało się wyczuć charakterystyczny styl pisania Wiśniewskiego, a także nawiązania do S@motności. Może i banalne czytadełko (Molekuły), ale z pewnością różnorodne (książka składa się z wielu opowieści o różnych ludziach) i idealne na oderwanie się od codzienności. Rozdziały książki przeplatane są wzorami różnych związków chemicznych (nie zagryźcie mnie, nie znam się na chemii ;)).  Mimo wszystko jestem skłonna polecić tę książkę :)

2 komentarze:

  1. Miło mi że mój blog się spodobał :)
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem na tak jeżeli chodzi o recenzje!

    OdpowiedzUsuń